Cześć ;) Ostatnio się tu nic nie dzieje... Tak, wiem, moja wina... Te praktyki mnie wykończą. Pisanie arkuszy obserwacji zajęć z każdego zajęcia codziennie, gdzie jest ich minimum 3 jest naprawdę męczące... Z jednym arkuszem schodzi się jakieś półtorej godziny, żeby wypisać wszystkie czynności nauczyciela, aktywność dziecka, jaką umiejętność dziecko kształci przez tą aktywność i cele operacyjne. Grrr.... od poniedziałku prowadzenie zajęć... Ahhh... naprawdę ostatnio mam bardzo ciężkie dni... Udało mi się jednak poczynić jedną pracę (PORTRET!), którą zaprezentuję jednak dopiero około Mikołajek. Będzie to prezent dla pewnej osoby, więc do tego czasu musi pozostać w ukryciu ;)