Wieczór, gorąca herbata, ciepły kocyk, czego chcieć więcej? Może w końcu czasu dla siebie? Ostatnio z nim kiepsko u mnie. Ciągle coś... grrr... co skutkuje również tym, że nie mam czasu na nowe rysunki :( Dziś np. ubierałam szopkę w kościele, wyszło cudownie. Nie zrobiłam zdjęcia, jednak obiecuję, że to nadrobię :) Co do rysunku, znalazłam coś, czego jeszcze w formie krok po kroku Wam nie przedstawiałam.